Będąc dzisiaj w sklepie, jak zwykle zobaczyłam coś dziwnego, co musiałam sprawdzić :) Patrzę, chyba jakaś świnka morska.
Otwieram, kolorowe kulki :)
Z obrazków na opakowaniu wywnioskowałam, że kulki trzeba wsypać do wnętrza świnki, a następnie ponownie ją złożyć. Z tyłu ma kuperek, który trzeba otworzyć, a z niego wylatują kolorowe bobki :D
Fajnie, nie? :) Kulki w środku wyglądają jak mleczne draże, ale smakują bardziej jak skittlesy, owocowo :) Do wyboru były jeszcze inne zwierzątka, ale to spodobało mi się najbardziej :)
Do następnego, Kasiek :)
Wspaniała świnia!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Emilia