Kolejna część relacji z wycieczki do Tokio :) Tym razem pokażę to co zobaczyliśmy w Harajuku, a konkretnie na ulicy Takeshita. Dzisiaj mało czytania, więcej oglądania :)
 |
Nareszcie jacyś ludzie! :) |
 |
Większość młodych Japończyków nosi plecaki w ten sposób. |
 |
Kolejne uczennice mundurkach. |
Tego właśnie oczekiwałam jadąc do Tokio - japan style w pełnej okazałości :)
Po przejściu przez tę bramę mogę powiedzieć, że już nic mnie nie zaskoczy (ale przypuszczam, że jeszcze cofnę te słowa) ;)
 |
Wejście na Takeshita Street. |
 |
Niestety nie zjadłam, ale wygląda pysznie :) |
 |
Wszystko po 100 yenów - drugi taki sklep pod względem wielkości w Japonii :) |
Prawie przed każdym sklepem stoi Japoneczka lub Japończyk, który namawia przechodniów do wejścia. Niektórzy, tak jak dziewczyna na zdjęciu poniżej, używają tuby. Najśmieszniejsze jest to, że każdy kto z niej korzysta myśli, że bardzo dobrze go słychać i zamiast krzyczeć po prostu mówi, więc efekt jest odwrotny od zamierzonego :)
 |
Ubranka dla piesków :) |
Do następnego, Kasiek :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz